Wizerunek w sieci, AI, Grok. Dlaczego to, co publikujemy, ma dziś większe znaczenie niż kiedykolwiek
Każda osoba aktywnie korzystająca z sieci pozostawia swój cyfrowy ślad, bardzo często nie zdając sobie z tego sprawy. Sklepy, usługi czy aplikacje proszą użytkowników o założenie konta, podanie adresu e-mail, numeru telefonu, adresu zamieszkania, udostępnienie lokalizacji, a czasem nawet numeru PESEL. Skuszeni obietnicą zniżek, wygranej w konkursie lub po prostu ułatwienia całego procesu, bez zastanowienia podajemy nasze dane, które bardzo często pozostają w bazach przez długie lata, tworząc wyraźny obraz naszego realnego życia.
Nie sposób nie wspomnieć tutaj o narzędziach AI (Artificial Intelligence – Sztuczna Inteligencja), które od kilku lat z sukcesem wkraczają do naszej codzienności i niezaprzeczalnie ułatwiają część zadań czy dostarczają rozrywki. Musimy mieć jednak świadomość, że zdjęcia i treści przesłane do narzędzi sztucznej inteligencji mogą być przetwarzane, zapisywane lub używane do trenowania modeli (zależnie od regulaminu usługi), a zdjęcie wrzucone „dla zabawy” przestaje być prywatne.
Zdjęcia w sieci. Kiedy prywatność przestaje być prywatna
Daną, którą bardzo często z rozmysłem sami publikujemy w sieci są niewątpliwie zdjęcia, którymi dzielimy się w celu pokazania sukcesów i przeżyć naszych oraz naszych najbliższych. Wydawałoby się, że udostępniamy obrazy tylko znajomym czy bliskiej społeczności, a przy okazji zacieśniamy więzi i lekko łechtamy ego liczbą polubień i reakcji. Dziś rzeczywistość niestety jest zgoła inna. Bardzo dobrze obrazuje to ostatnia burza medialna związana z czatbotem Grok – sztuczną inteligencją stworzoną przez xAI Elona Muska. Model był wykorzystywany do tworzenia zmanipulowanych, seksualizowanych wersji zdjęć – m.in. poprzez „rozbieranie” postaci lub przedstawianie ich w intymnych kontekstach. Wystarczyło wywołać Groka w swoim poście na X (dawniej Twitter) i poprosić o rozebranie, skąpe ubranie lub przedstawienie w trakcie czynności seksualnej bohatera fotografii. Odpowiedź czatbota była widoczna publicznie na platformie bez zgody i wiedzy osoby będącej obiektem przetwarzania wizerunku. Warto zaznaczyć, co jest szczególnie niebezpieczne i jednoznacznie nieakceptowalne, że przetworzone zostały również zdjęcia dzieci. Obecnie przywołane funkcje są nadal dostępne, jednak tylko w płatnej subskrypcji usługi. Malezja i Indonezja podjęły już decyzję o zablokowaniu czatbota, o czym informuje serwis TECHPRESSO.CAFE.
W świetle polskiego prawa i RODO przetwarzanie czyjegoś wizerunku bez podstawy prawnej (np. zgody) może być naruszeniem prawa. Odpowiedzialność najczęściej ponosi osoba, która publikuje zdjęcie, choć w określonych sytuacjach dotyczy to również platformy. Obecne narzędzia prawne często okazują się niewystarczające, zwłaszcza wobec szybkości i skali naruszeń w sieci. Musimy też pamiętać, że to, co zostanie raz wrzucone do internetu, może zostać tam już na zawsze. Tylko od nas więc zależy bezpieczeństwo nasze i naszych dzieci. Aspekty prawne przetwarzania danych wyjaśnia dr Paweł Litwiński dla portalu wnp.pl.
Wizerunek dziecka w sieci – odpowiedzialność dorosłych
Przerabianie zdjęć przez Groka to tylko jeden z przykładów w jaki mogą zostać wykorzystane fotografie opublikowane w sieci. Zdarza się, że pokazujemy obrazy, na podstawie których można dowiedzieć się gdzie mieszkamy, pracujemy, do jakiej szkoły uczęszczają nasze dzieci, ile mają lat, a nawet gdzie przebywają w danym momencie. W przypadku dzieci sprawa jest szczególnie wrażliwa – to dorośli ponoszą odpowiedzialność za decyzje dotyczące udostępniania ich danych i wizerunku. To rodzice i opiekunowie decydują, jakie informacje o dziecku trafiają do sieci, często nie mając pełnej świadomości, jak mogą zostać wykorzystane w przyszłości. Poza aspektami bezpieczeństwa należy również, a może przede wszystkim, wziąć pod uwagę aspekt emocjonalny i psychologiczny. Dziecko może poczuć się zawstydzone lub narażone na hejt z powodów, których dorosły często nie dostrzega. Zdjęcia uznawane przez rodziców za zabawne lub nieistotne mogą stać się dla dziecka źródłem wstydu i żartów ze strony rówieśników, zwłaszcza gdy trafią poza pierwotny kontekst. Dzieci, zwłaszcza młodsze, nie są w stanie w pełni zrozumieć długofalowych konsekwencji, jakie może spowodować udostępnienie zdjęcia, nie mogą zatem wyrazić świadomej zgody na publikację wizerunku.
Odrębną sprawę stanowi publikowanie zdjęć przez szkoły, przedszkola, kluby sportowe i inne instytucje. Zgoda na publikację wizerunku nie powinna być warunkiem udziału dziecka w zajęciach, choć w praktyce bywa z tym różnie. Niejednokrotnie, jeśli chcemy wziąć udział w wydarzeniu, musimy zgodzić się na potencjalne wystąpienie na fotografiach dokumentujących zajęcia. Tutaj dodatkowo narażamy się na ‘złapanie’ w nienajlepszej pozycji czy z grymasem twarzy. Dzieci później bardzo często śledzą polubienia i reakcje pod takimi zdjęciami w mediach społecznościowych – pojawia się dysproporcja między popularnymi i niepopularnymi uczniami. Fundacja Orange wspólnie z Urzędem Ochrony Danych Osobowych przygotowała poradnik dotyczący publikowania wizerunku dziecka w internecie, polecamy uwadze: PORADNIK.
Co możemy zrobić tu i teraz
Czy z powyższych informacji wynika, że nie powinniśmy korzystać z nowych technologii czy publikować w internecie? Zdecydowanie nie. Mamy jednak obowiązek robić to z dużą rozwagą i używać tylko tych narzędzi, których działanie w pełni rozumiemy.
Warto zapamiętać:
- Zanim podasz jakiekolwiek dane osobowe w sieci (przy zakładaniu konta, korzystaniu z aplikacji czy narzędzi AI), sprawdź, jakie informacje są przetwarzane i w jakim celu, oraz zastanów się, czy ich podanie jest naprawdę konieczne. Jeśli nie masz pewności, lepiej zrezygnować.
- Unikaj publikowania zdjęć, które łatwo można zmanipulować lub wykorzystać niezgodnie z Twoją intencją – zwłaszcza takich, które wyraźnie pokazują twarz, sylwetkę, emocje lub prywatne sytuacje.
- Nie publikuj czyichś zdjęć bez zgody zainteresowanej osoby.
- Zastanów się, czy naprawdę musisz publikować wizerunek dziecka. W miarę możliwości wybieraj fotografie przedstawiające miejsca, emocje czy wydarzenia bez upubliczniania twarzy.
- Nie udostępniaj publicznie aktualnej lokalizacji i zwracaj uwagę na tło fotografii – może ono zdradzać adres szkoły, domu czy inne wrażliwe informacje.
- Regularnie sprawdzaj ustawienia prywatności kont w mediach społecznościowych.
Źródła i materiały do pogłębienia tematu:
Prawo do prywatności a wizerunki dzieci w internecie. Poradnik. – link do poradnika
Grok i manipulowanie wizerunkiem – aspekty prawne: wnp.pl
Reakcje instytucji publicznych na działania Groka: tvn24.pl
Pierwsze kraje blokują Groka: techspresso.cafe
Autor artykułu: Magdalena Drogosz


0 komentarzy